Pojęcia konspekt i brief bywają używane zamiennie, ale to nie to samo. Traktowanie ich jako synonimy może spowodować nieporozumienia na linii agencja–klient i agencja–copywriter. Czym się różnią i jak je napisać?

Brief czy konspekt? Jaka jest różnica?

O briefie mówimy wtedy, kiedy agencja przedstawia copywriterowi dokładne wymagania i wskazówki co do tekstu. Również klient może przedstawić agencji oczekiwania odnośnie tekstu w briefie.

O konspekcie mówimy wtedy, kiedy to copywriter/dziennikarz przedstawia agencji zarys tego, o czym zamierza napisać na dany temat, jeśli nie dostał szerszych wymagań. Podobnie będzie, kiedy agencja przedstawia klientowi pomysł na tekst. Na pracę na konspektach można zdecydować się wtedy, kiedy zleceniodawca ma duże zaufanie do pracy copywritera. Albo wtedy, gdy klient oczekuje od agencji samodzielności i odciążenia go z pracy nad contentem lub nie ma pomysłu na treść.

W ContentHouse często decydujemy się na rozbudowaną „hybrydę” tych dwóch form. Na podstawie wymagań klienta briefujemy wtedy copywritera, który może uzupełnić plan artykułu własnymi pomysłami. To działa zwłaszcza wtedy, gdy piszący jest tak naprawdę dziennikarzem i ma doświadczenie w danej dziedzinie. Taki efekt wspólnej pracy przedstawiamy klientowi jako konspekt, a kiedy klient go zaakceptuje, dziennikarz zaczyna pisać.

Bez zrozumienia briefu przez agencję/copywritera i akceptacji konspektu przez klienta w zasadzie nie da się dalej pracować.

Po co to robimy?

Czy może zdarzyć się tak, że plan artykułu wraz ze wszystkimi materiałami do pisania będzie dłuższy niż sam artykuł? Może. Chodzi jednak o to, by przekazać maksimum treści w minimum słów. A właśnie temu służą konkretne ustalenia z briefu lub konspektu czy nawet wspomnianej „hybrydy”.

Oprócz tego dzięki takiemu planowi unikamy nieporozumień na linii klient–agencja–copywriter. Wspólnie ustalamy, o czym będzie artykuł i jaka jest jego funkcja, do kogo jest skierowany, jak go pisać. A wreszcie usprawniamy pracę. W końcu jasne wskazówki co do tekstów to mniej korekt.

Zatem jak napisać brief dla copywritera lub konspekt do akceptacji klienta, by rzeczywiście pomagał?

Co powinno znaleźć się w briefie?

Tworząc brief, dobrze kierować się zasadą 5W+H, czyli odpowiedzi na pytania: what?, who?, when?, where?, why? i how? Powinny znaleźć się tu więc wskazówki takie jak:

  • co zlecamy do napisania, czyli jaki rodzaj tekstu i na jaki temat oraz co powinno się w nim znaleźć,
  • kto będzie ten tekst czytał, czyli jaki jest jego projektowany odbiorca,
  • kiedy odbiorca będzie czytał ten tekst, czyli kiedy tekst powinien zostać opublikowany i jaki jest deadline na napisanie go,
  • gdzie tekst będzie można przeczytać, czyli w jakim medium się pojawi i w jakich działach, kategoriach,
  • po co jest pisany, czyli w czym ma pomóc czytelnikowi, jaką wartość mu przynieść,
  • jak ma być pisany, czyli jakim językiem, z jakimi słowami-kluczami itd.

Razem z briefem warto też przekazać dodatkowe materiały do artykułu, jeśli tylko klient lub agencja takie posiadają.

Jak napisać konspekt?

Jeśli pracujemy na konspekcie, przed pisaniem musimy ustalić poniższe szczegóły, by nie poprawiać wielokrotnie gotowego artykułu.

Tytuł tekstu

Najlepiej taki, który jasno wskazuje na zawartość artykułu. O tym, jakie nagłówki działają najbardziej, napisaliśmy w osobnym artykule.

Termin

Na oddanie tekstu dla piszącej go osoby. Po to, by praca była wykonana na czas.

Gdzie artykuł zostanie opublikowany?

Zupełnie inaczej będziemy pisać do prasy drukowanej, inaczej do internetu, dlatego medium trzeba wskazać na samym początku. Jeśli piszemy na bloga, który ma określony podział kategorii i podkategorii, warto je też w tym miejscu wskazać.

Kto jest jego odbiorcą?

W tym miejscu sygnalizujemy grupę docelową, do której kierujemy tekst. Ważne, by wskazać też projektowaną intencję czytelnika.

Przykład z konspektu „Sposoby na koncentrację w pracy”:

Artykuł kierujemy do odbiorców obu płci (w tekście używamy takich form gramatycznych, które nie wskazują jednoznacznie na jedną płeć, by nie powodować u użytkownika wrażenia, że tekst nie jest skierowany do niego). Obiorcami są osoby, które wykonują różnego rodzaju pracę biurową pod presją czasu. Szukają naturalnych sposobów na poprawienie koncentracji, pamięci i wydajności.

O czym napisać?

Czyli szkic w kilku punktach na temat tego, co pojawi się w kolejnych częściach artykułu. Już na tym etapie można podać zakładane brzmienie śródtytułów, choć nie jest to konieczne.

Przykład z konspektu artykułu „Kiedy zacząć naukę czytania?””:

W artykule:

  • Odpowiemy na pytanie: kiedy zacząć naukę czytania? (Przede wszystkim po obserwacji zachowania malucha i jego chęci do nauki, nie na siłę).
  • Odpowiemy, jak przygotować dziecko do nauki czytania – nie będziemy jeszcze omawiać tego, jak uczyć dziecko czytać (to temat na osobny artykuł).
  • Podkreślimy, że sens ma wyłącznie nauka przez zabawę, łącząca się z czymś przyjemnym.
  • Na koniec artykułu wskażemy proponowane pomoce do zaznajomienia dziecka z czytaniem – nie będziemy natomiast wskazywać książek do nauki czytania. Te pojawią się w osobnym artykule – tutaj będą książeczki z serii X.
  • Zastrzeżemy na końcu wpisu, że artykuł jest podpowiedzią i nie zastąpi konsultacji specjalisty, jeżeli rodzic ma wątpliwości co do rozwoju dziecka.

O czym nie pisać?

Jeśli jakiś temat nie powinien być poruszany w danym artykule, choć jest z nim naturalnie związany, to jest miejsce, by o tym powiedzieć. Taki „zakaz” może wynikać z tego, że materiał na ten temat już powstał i wystarczy do niego zalinkować. Może to też być obszar zabroniony przez klienta z różnych powodów.

Przykład z konspektu artykułu „Jak nauczyć dziecko mycia rąk?”:

Prosimy nie odnosić się w treści bezpośrednio do pandemii koronawirusa, choć temat zachowania higieny osobistej bezpośrednio łączy się z aktualnymi wydarzeniami. Zależy nam na tym, by wyedukować czytelnika obiektywnie, neutralnie i bez silnych emocji, a także by tekst był aktualny także po pandemii i nie wymagał zmian.

Lokowanie produktu / usługi

Niektóre artykuły służą nakierowaniu czytelnika na produkty i usługi danej firmy. Takie lokowanie powinno wyglądać naturalnie i być niejako przedłużeniem treści z artykuły. Stąd już na etapie tworzenia konspektu warto umówić się z klientem i piszącym, jak to zrobić.

Przykład z konspektu artykułu „Origami dla dzieci”:

Do wprowadzenia do artykułu są 4 książeczki z serii origami. Każdą z nich można wprowadzić np. jako jeden z pomysłów na origami dla dziecka. Ważne jest, by nie opisywać jednak dokładnie, jak zrobić takie origami, by nie zdradzić zbytnio treści książek. Zamiast tego można wstawić do treści filmik z YouTube instruujący, jak zrobić inne origami.

Wytyczne formalne

Czyli objętość artykułu, do jakiej powinien dążyć piszący, układ tego artykułu i hierarchia śródtytułów oraz zasady podziału na akapity. W tym miejscu można wskazać też konkretne zasady pisania.

Przykład:

W artykule należy zawrzeć przynajmniej 2 śródtytuły H2 i wprowadzić w nich naturalnie dopasowane do zdania słowa kluczowe. Śródtytuły niższego rzędu (ale nie niższe niż H3) nie wymagają użycia słów kluczowych. H1 w artykule to wyłącznie jego tytuł. Prosimy nie stosować tego formatowania w innych miejscach. Słowa kluczowe w tekście akapitowym należy wyróżnić boldem (w kodzie <b>). Boldem należy wyróżnić także najważniejsze fragmenty tekstu. Wskazane są wyliczenia i wypunktowania.

Słowa kluczowe

Czyli słowa, które powinny pojawić się w artykule, by dobrze się pozycjonował w Google. Warto, by pojawiły się w tytule, części śródtytułów, leadzie i części akapitów. Można je odmieniać i rozdzielać, ważne jednak, by w tytule i przynajmniej jednym śródtytule pojawiły się nieodmienione. W ich wybraniu mogą pomóc narzędzia takie jak Senuto, Semstrom czy Answer the Public.

Przykład:

Do artykułu o origami dla dzieci pasować będą takie frazy kluczowe „origami dla dzieci, proste origami, proste origami dla dzieci instrukcja, origami dla dzieci krok po kroku, żaba origami, kaczka origami”.

Słowa zakazane

Czasem zdarza się, że klient wskazuje określenia, które nie są przez niego mile widziane. Nawet jeśli są powiązane z tematem. Wynika to na przykład z prawa, któremu podlega dana branża, know how firmy albo tego, w jaki sposób nazywa swoje produkty. I ta rubryka w konspekcie to właśnie miejsce, w którym warto to zaznaczyć.

Materiały ilustrujące

Czyli jakie zdjęcia wyróżniające, ilustracje czy materiały wideo piszący powinien dobrać do artykułu.

Przykład:

Artykuł na temat origami dla dzieci zostanie opatrzony jednym zdjęciem wyróżniającym z banku zdjęć oraz miniaturkami omawianych książek, w niektórych przypadkach także rozkładówkami. Prosimy dziennikarza również o wprowadzenie tutorialu z YouTube, z którego czytelnik będzie mógł się nauczyć, jak złożyć figurkę. Uwaga: powinna być to inna figurka niż omawiana w książkach.

Linkowanie wewnętrzne

Czyli odsyłanie czytelnika do innych artykułów na podobne tematy. Jeżeli takie znajdują się na blogu, to warto do nich podlinkować, wzmacniając sieć powiązań na stronie. Dzięki temu wpływamy też na pozycjonowanie strony.

Przykład:

Z artykułu „Jaki płyn do soczewek wybrać?” podlinkujemy do materiału „Jak dbać o soczewki kontaktowe”. Zostały w nim opisane rodzaje płynów do soczewek, prosimy umieścić link w podobnym kontekście.

Linkowanie zewnętrzne

Czyli w jaki sposób piszący ma oznaczać źródła i wprowadzać do tekstu linki prowadzące do innych stron w sieci.

Przykład: Jeśli w artykule mają pojawić się linki prowadzące do serwisów zewnętrznych, prosimy dziennikarza o wstawienie linków w komentarzach. Linki nie wliczają się w limit znaków w artykule.

Czy za każdym razem musimy pisać tak dużo o… pisaniu?

Nie. Im dłuższa współpraca i im więcej ustaleń pozostaje niezmiennych, tym naprawdę łatwiej rozumieć się bez słów. Jednak podstawowe rzeczy, takie jak to:

  • jaki będzie tytuł,
  • gdzie tekst zostanie opublikowany,
  • jak ulokujemy w nim produkt/usługę,
  • jakie słowa kluczowe trzeba wykorzystać,
  • do jakich materiałów linkować,

warto potwierdzić z klientem lub agencją w briefie czy konspekcie za każdym razem😊

 


Reklama

Niech Cię widzą w sieci! - Grzegorz Miłkowski