Zebraliśmy najczęstsze mity związane ze współpracą z agencją content marketingową. Rozwiewamy wątpliwości i zdradzamy, jak pracujemy nad treściami w ContentHouse.

Mit 1: Moje treści będą tworzyli copywriterzy, którzy piszą dla wszystkich o wszystkim

Agencje mają różne sposoby na tworzenie treści: zatrudniają wewnętrznych copywriterów, korzystają z platform do zlecenia treści, np. Whitepress, zatrudniają pracowników stacjonarnych.

W ContentHouse stale współpracujemy z zespołem wykwalifikowanych dziennikarzy specjalizujących się w różnych branżach. Dopasowujemy osobę piszącą do branży, w której działa klient – tak, by miała doświadczenie dokładnie w tych dziedzinach, które interesują klienta. To pozwala nam dostarczać ciekawe i trafne, a przede wszystkim: merytoryczne treści.

Z drugiej strony, kiedy to klient jest w danym temacie niekwestionowanym specjalistą, konsultujemy treści z nim jeszcze przed stworzeniem (np. podczas telefonu, na video albo w mailu) i wykorzystujemy w tekstach maksimum zdobytej od klienta wiedzy.

Mit 2: Agencja będzie działała wolniej niż mój własny zespół

Jeśli weźmiemy pod uwagę cykl tworzenia treści: od pomysłu po ostateczną publikację, agencja może pracować równie szybko jak zespół in-house. W przypadku współpracy z zewnętrzną firmą będzie co prawda więcej etapów działań, np.:

  • propozycja tematów i formy contentu ze strony agencji,
  • akceptacja ze strony klienta,
  • konspekty ze strony agencji,
  • akceptacja ze strony klienta,
  • gotowe treści ze stron agencji,
  • rewizja klienta,
  • ewentualne poprawki po stronie agencji.

Jednak dzięki temu, że klient na każdym etapie akceptuje pracę agencji i może zgłaszać swoje uwagi, które następnie od razu zostają wprowadzone, w ostatecznych rozrachunku cały proces trwa krócej. Właśnie dlatego, że liczba pojawiających się poprawek jest zazwyczaj niewielka.

Mit 3: Agencja będzie proponowała mi działania niezwiązane z moimi rzeczywistymi potrzebami

Agencja swoje propozycje treści i jej formatów opiera na analizie trendów i danych o ruchu na stronie klienta. W ContentHouse pozostajemy w ścisłym kontakcie z działem sprzedaży klienta i innymi osobami w jego firmie, które są odpowiedzialne za kontakt czytelnikami, użytkownikami, odbiorcami – po prostu: ludźmi po drugiej stronie. Dzięki temu treści odpowiadają nie tylko na wyszukiwania w sieci, ale też na rzeczywiste pytania klientów klienta. Mogą być wykorzystywane do jego działań newbusinessowych i ułatwiają pracę sprzedawców.

Dodatkowo każdy temat wraz z uzasadnieniem zawsze poddajemy weryfikacji klienta, który to podejmuje ostateczną decyzję, czy tworzymy content powiązany z danym tematem, czy też nie.

Z powodzeniem tworzymy też treści na zaproponowane przez klienta tematy.

Mit 4: Nie będę mieć wpływu na pracę agencji

Niezależnie od tego, jaki content tworzymy w ContentHouse, zawsze przedstawiamy klientowi kolejno do akceptacji temat z uzasadnieniem, konspekt, gotowy content. Po każdym z tych etapów jest czas na konsultację z klientem i wprowadzanie jego uwag. Nie przeskakujemy dalej bez akceptu ze strony klienta na danym etapie.

Dodatkowo przedstawiamy klientowi harmonogramy działań i publikacji, które regularnie aktualizujemy. Klient ma do nich stały dostęp.

Jeśli jest taka potrzeba, pracujemy z klientem we wspólnym narzędziu do zarządzania projektami i skracamy tym samym czas potrzebny na przepływ informacji.

Mit 5: Praca agencji będzie droższa niż praca mojego własnego zespołu

Stworzenie sprawnego zespołu, który nie tylko stworzy content, ale też zoptymalizuje go na potrzeby wyszukiwarek, rozdystrybuuje i zmierzy efekty, to praca, która wymaga czasu. Aby tworzyć content in-house, potrzebujesz nie tylko osób piszących treści, ale też analizujących dane, strategów, grafików, SEO-wców, programistów, specjalistów zajmujących się płatnymi reklamami i social mediami. I – last but not least – osoby zarządzającej całym działem. Taki zespół in-house trzeba regularnie szkolić. Kiedy decydujesz się na współpracę z agencją – niezależnie od tego, czy skupia ona wszystkie te kompetencje w jednym miejscu, czy może decydujesz się na współpracę z kilkoma różnymi firmami – dostajesz przeszkolony zespół gotowy do pracy od zaraz.

Reklama


Poradnik: Marketing vs recesja
Niech Cię widzą w sieci! - Grzegorz Miłkowski